Blog

Uncategorized

Co robić po rozstaniu z organizacją świadków Jehowy

Właśnie żyjemy w czasie końca i rzeczywiście nastała obfitość prawdziwej wiedzy. Na całym świecie duch święty sprawia, że osoby miłujące prawdę poznają Boga i Jego zamierzenie. Jehowa dał większości z nas nadzieję życia na ziemi przekształconej w cudowny raj.” (w07 1.11 str. 26).

Obserwując jednak to robi wiele osób po odejściu od tej organizacji można powiedzieć, że coś tu nie jest tak i przyczyny utrzymywania kontaktu ze świadkami w wielu przypadkach są inne. Jeśli jednak przyjmiemy, że to była potrzeba i chęć poznania prawdy u wszystkim, to co teraz mają robić? Oto co o nich piszą w publikacjach dla świadków Jehowy:

Niektórzy do tego stopnia stracili orientację, że powrócili do babilońskich nauk o Trójcy i nieśmiertelności duszy!… Sprawdza się na nich treść trafnego przysłowia: ‛Pies powraca do swoich wymiocin, a świnia umyta do tarzania się w błocie’” Ludzie odrzucający dokładnie poznaną prawdę nierzadko czynią to z wygodnictwa. Odtąd nie poczuwają się już do obowiązku regularnego przychodzenia na zebrania chrześcijańskie i uczestniczenia w głoszeniu od domu do domu. Niektórzy nawet zaczęli znowu palić papierosy! Inni są szczęśliwi, że nie muszą zajmować mało popularnego stanowiska w kwestii neutralności chrześcijańskiej oraz niewłaściwego stosowania krwi. Ach, cóż za wolność! Teraz mogą nawet głosować na jakąś partię polityczną, reprezentującą „bestię”. w89 1.12 ss. 10-14 Dlaczego jest nam potrzebne dokładne poznanie?

Piotr powiedział: „Oczywiście jeśli uszedłszy od plugastw świata dzięki dokładnej wiedzy o Panu i Zbawicielu, Jezusie Chrystusie, znowu wdają się w to samo i temu ulegają, końcowe warunki stają się dla nich gorsze od pierwszych. Sprawdza się na nich treść trafnego przysłowia: ‛Pies powraca do swoich wymiocin, a świnia umyta do tarzania się w błocie’”. w88 15.9 ss. 15-20 Nabierz wstrętu do haniebnych postępków świata

Aby wykazać, że jeśli ktoś mimo wszystko został wykluczony, to musiał w tym czasie mieć naprawdę złe serce i zdecydowanie obstawać przy postępowaniu przynoszącym ujmę Bogu. Apostoł Piotr wyraził się, że stan takiego człowieka jest gorszy niż wtedy, gdy jeszcze nie był chrześcijaninem; jest jak ‛świnia, która została umyta, lecz wróciła do tarzania się w błocie’ (2 Piotra 2:20-22). Powinno to chrześcijańskim krewnym oraz innym członkom zboru ułatwić patrzenie na wykluczonego z Bożego punktu widzenia….

Jak wcześniej wspomniano, człowiek pozbawiony łączności ze zborem najpewniej dostarczył dowodów na to, że nie zalicza się do kategorii ludzi, z którymi pragniemy przestawać. Powinniśmy więc dbać o to, aby nie zadawać się z nim towarzysko tylko dlatego, że chcemy odwiedzić jego chrześcijańskiego domownika lub udzielić mu pomocy. Można udać się z taką wizytą pod spodziewaną nieobecność wykluczonego. w84/8 ss. 27-28 Pytania czytelników

Czyli zdaniem ciała kierowniczego ci którzy wcześniej byli chwaleni i byli dostarczycielami radości i potwierdzający dowody błogosławieństwa bożego dla jego ludu w postaci wzrostu liczebnego jego ludu. Teraz stali się umytą świnią tarzająca się w błocie. A powszednio byli dowodem na skuteczność systemu wychowawczego który potrafi sprawiać, że ci ludzie się zmieniają na lepsze. W Polsce jest popularne powiedzenie „złego kościół nie naprawi, a dobrego karczma nie zepsuje”. Nie zgadzałem się z tym powiedzeniem. Mam jednak poważne wątpliwości co do wielu zachowań osób, oczywiście nie wszystkich, które były w tej organizacji, co do rzeczywistych przyczyn nawiązania bliskich kontaktów i utożsamiania się ze świadkami Jehowy przez ileś lat. Czy zmiany nie były pozorne lub zawiódł ich system wyławiania rzeczywistych miłośników prawdy zwanej biblijną lub inaczej ta prawda nie jest faktycznie prawdą.

Teraz jednak, po śmierci Jozjasza, mężowie judzcy postąpili tak jak umyta świnia, która znowu wytarzała się w błocie, i przywrócili kult słońca, uprawiając go nawet w świątyni Jehowy, bez żadnych przeszkód ze strony kapłanów z pokolenia Lewiego. kj rozdz. 8 ss. 94-107 Obrzydliwości religijne, które pobudzają do wzdychania

Po tym cytacie kiedyś nasuwałby mi się wniosek, ale ci mężowie judcy byli pokrętni i nie stosowali się do prawa Bożego. Dziś myślę inaczej oni kultywowali kult słońca, a tylko ich przedstawia się jakoby czynili czasami coś innego, co się nazywa czystym wielbieniem, czyli służeniem Jehowie który miałby być prawdziwym Bogiem, a tylko czasami popadali w „odstępstwo”, odchodząc od Jehowy. Sprawdziłeś to?. To bardzo ważne. Jak było naprawdę? Jednak dla wygody wydawcy, stwierdził, oni też postępowali jak umyta świnia która tarzała się w błocie, kiedy jeszcze nikt nie czytał tej wypowiedzi o świni w tamtych czasach.

Pytanie jak jest? Czy ciało kierownicze głosi jakąś prawdę? Czy też nie? Co robisz jeśli stwierdziłeś, że nie? Ciekawe, że do takich wniosków obecnie dochodzą osoby które w tej organizacji funkcjonowały przez dziesiątki lat i weszły w ten układ od urodzenia. Co mają teraz robić? Stać się chrześcijanami i przyłączyć do jakiejś grupy chrześcijan przyjmując nauki które wcześniej odrzucałeś/aś? Ateistami? Agnostykami? Czy poszukiwać rozwiązań życiowych kierując się własnymi potrzebami i zdobywać wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości sami? Zdecydowanie tak. To ostatnie. Nie wszyscy tak uczynią. Prawdopodobnie mogą znów się rozczarować. Świat jest tak ustawiony aby jedni drugich się słuchali. Podporządkowani trzymają się tylko obietnic i nie dostają żadnych konkretów, a przewodnicy dobrze żyją ich kosztem i nie robią nic dla nich. Chcesz tak? Twój wybór. Czy chcesz być wolny? Zdecyduj sam. Jeśli nie musisz być wolny to wejdź do innej struktury religijnej. Sam oceń, czy tego potrzebujesz, nawet kosztem utraty wolności. Na koniec. Nie jest to nam potrzebna żadna przynależność, możemy dobrze i harmonijnie współdziałać jako wolne i samodzielne jednostki, odnosząc obustronny pożytek.

Rozprawy Doroty przed komitetem sądowniczymnagranie

https://www.youtube.com/watch?v=L1k5xefprwQ

Umieszczone za zgodą autora blogu Jedrusiowy.

Uncategorized

Ostatni mój list do Komitetu Oddziału Świadków Jehowy w Polsce

    Po wizycie Danuty Kubik ze swoim pełnomocnikiem i kuzynką nie będącą świadkiem Jehowy, napisała ona swój ostatni list do Komitetu Oddziału Świadków Jehowy w Polsce. W tym liście jasno przedstawiła swoje oczekiwania. Nie zostały one uwzględnione przez kierujących Związkiem w Polsce. Więc nie pozostało nić innego zrobić jak opublikować nagranie jak wyglądała jej wizyta  w Nadarzynie. Nagranie zostało wykonane za wiedzą z odpowiedzialnych z Komitetu Oddziału, choć bez ich zgody ale tej nie można było się spodziewać. Kto nie ma nic do ukrycia nie obawia się nagrań i publikacji bo ma czyste sumienie, wie, że postępuje uczciwie i sprawiedliwie. Teść tego listu z dnia 9 listopada 2017r. nie występuje w filmie opublikowanym przez kanał Detektor Prawdy, a wyjaśnia ona dlaczego została dokonana publikacja nagrania z wizyty w Nadarzynie. Nie było wykonane w tym celu aby je publikować. Dla jasności sytuacji publikacja listu w pełnej treści z zaznaczonym na końcu listu w innym kolorze treścią wyjaśniającą dlaczego film z wizyty został opublikowany. Jakość nagrania nie jest dobra, bo członkowie  komitetu Oddziału wiedząc, że są nagrywani mówili celowo za cicho.  Oto poniżej ten list: 

Danuta Kubik

                                                                                                                                                                  Głogów, dnia 9.11.2017r

                                                                                                                                                          Komitet Oddziału Związek Wyznania

                                                                                                                                                          Świadkowie Jehowy w Polsce

                                                                                                                                                          ul. Warszawska 14

                                                                                                                                                          05-830 Nadarzyn

  Dziękuję za przesłany list i zawarte tam informacje. Jednocześnie oświadczam, że oczekuję odpowiedzi na pytanie skąd została przez Was powzięta informacja, że miałam okazać skruchę, mimo braku prośby o ponowne przyjęcie i dlatego też zostało przedstawione przed zborem, że „….. nigdy nie przestała być świadkiem Jehowy”- oświadczył Adam M.. Skąd taki wniosek?

Powiem Wam jaki jest mój wniosek o faktycznej sytuacji panującej w organizacji której częścią są Świadkowie Jehowy w Polsce. Nikt z Was nie wie i nie rozumie na czym polega stanie się i pozostawanie świadkiem Jehowy ani też osoby nad którymi sprawujecie nadzór a więc starsi i poszczególni członkowie zboru. Nigdy nie potrafiliście się wczuć i zrozumieć moją sytuację, nigdy nie udzieliliście mi żadnej pomocy …. Biada tym którzy dobre nazywają złe, a złe jest dobre”-Izajasza 5:20. Nie widzę żadnego związku Waszego z Bogiem, zapewniam nie macie z nim jakiegokolwiek związku, to co czynicie jest całkowitym zaprzeczeniem jego stosunku do człowieka i ja nie chce być członkiem takiej organizacji i nigdy do niej nie wrócę, zatem nie ma jakiejkolwiek potrzeby rozpatrywania mego oświadczenia (*patrz na dole) z dnia 20 grudnia 2016r., po prostu macie je przyjąć do wiadomości.

Skąd ten mój wniosek?

Pisane do mnie listy zawierają bardzo różne i odmienne oceny, wnioski a także wzajemnie się wykluczające oraz nie potwierdzone faktami.

Oto przykłady:

W piśmie z dnia 10 września 2014r. do Sądu Okręgowego w Legnicy – sygn akt IC 16/14 pisaliście:

Zgodnie z art 80 Statutu: „celem postępowań, o których mowa w art 76 pkt 2-5, jest udzielenie danej osobie pomocy duchowej, aby pojednała się z Bogiem przez skruchę, wyznanie grzechów oraz zmianę postępowania”. Do sądu tak można pisać i następnie spodziewać się, że przyjmie taki punkt widzenia jako zasadny, bo sędzia się nie zna na Waszych procedurach.

Przekonałam się o tym jak pisałam w piśmie do Was z 27 grudnia 2010r., że to Wy potrzebujecie pomocy i zupełnie nie radzicie sobie z problemami członków organizacji. Jakiej zatem możecie udzielać pomocy, skoro nie potraficie zupełnie ustalić, ani jaki jest problem ani też jakie jest jego źródło. Jak nie rozumiecie to po prostu wykluczacie proszącego o pomoc i do Sądu piszecie kłamliwie jak wyżej zacytowałam, a później się dziwicie o co chodzi piszącemu i zachęcacie do nie wracania do przeszłości. Jednak cała Biblia to opis głównie przeszłości.

Sprzeczne jest to co pisaliście do Sądu z listem do mnie z dnia 29 grudnia 2008r. Cytuję: nasz list z 2003 roku sprawił, że starsi tworzący komitet sądowniczy przychylili się do naszych sugestii o przyłączenie Ciebie do społeczności. Uwzględniono wówczas Twój stan emocjonalny i to, że niosąc pomoc Twojej rodzinie starsi z Głogowa być może mogli popełnić błędy”

Więc czy popełnili błędy i jakie, czy też nie? Skoro wg Was sprawa podobno była dokładnie zbadana winniście to wiedzieć. To w konsekwencji powoduje, że nie jesteście z Boga i nie jesteście częścią żadnej organizacji Bożej skoro tego nie wiecie, tylko robicie co Wam się żywnie podoba, nie licząc się z nikim i z niczym.

Dalej piszecie w liście do mnie z dnia 29 kwietnia 2010r:

Pragniemy Cię serdecznie przeprosić za wszystkie przykrości i ból, który sprawiły działania podjęte wobec Ciebie w przeszłości” Do Sądu piszecie 4 lata później o wykluczeniu jako formie udzielonej pomocy, a wcześniej przepraszacie za udzielenie pomocy. Za faktycznie udzieloną pomoc, otrzymuje się od innych podziękowania i się nie przeprasza za pomoc, bo inni są wdzięczni i nie ma potrzeby ich przepraszać. Mieniąc się mądrymi i posiadającymi jakieś rzekomo kwalifikacje duchowe, postępujecie głupio i nie rozsądnie, zaprzeczając sobie.

W kolejnym liście z dnia 14 lipca 2010r. pisaliście: Nie ulega wątpliwości, że nadal czujesz się skrzywdzona i niezrozumiana … Jednak uważamy, że przyjazd do Głogowa i osobiste zaangażowanie się w wyjaśnienie spraw, które zdarzyły się kilka lat temu, a stały się przyczyną Twoich problemów, nie jest dobrym rozwiązaniem. Spowodowałoby to tylko niepotrzebne rozdrapywanie ran.” Cały czas raniliście i tworzyliście rany a później z wielkiej życzliwości mówicie, że nie chcecie ich rozdrapywać. Zastanówcie się co piszecie, czy to głupota, czy podłość, czy brak rozeznania. Po co Wam to wszystko aby tworzyć problemy a nie rozwiązywać je? Czy rozumiecie o czym piszę?

W liście z dnia 1 grudnia 2010r. napisaliście: Przykro nam, ale musimy Ci niestety oznajmić, że w sprawie, którą szeroko opisywałaś w różnej korespondencji, nie jesteśmy już w stanie NIC więcej dla Ciebie zrobić” Czyli nie zrobiliście nic z tego co należało zrobić i nie powiedzieliście prawie 7 lat temu, że nie zrobicie nic. 7 lat aż było Wam potrzeba aby to szczerze przyznać. To oświadczam, że już nie chcę problemów tworzonych przez starszych na których „wkładacie ręce”,: mam dosyć … waszych ofiar … przestańcie już przynosić bezwartościowe ofiary… zwoływanie zgromadzeń … zmęczyłam się … przestańcie wyrządzać zło… uczcie się czynić dobro i szukajcie sprawiedliwości, przywołajcie do porządku ciemięzcę” Izajasza 1:11-17. Wstyd mi, że byłam członkiem takiej organizacji i nie chcę zdecydowanie być jej członkiem, a tylko z pozoru nazywanej Bożą.

W następnym liście pisaliście z dnia 10 lipca 2013r.: Jednocześnie pragniemy poinformować, że w ciągu ostatnich lat przesłałaś do siedziby Związku szereg listów. Możemy je odesłać na wskazany przez Ciebie adres”. Czy czytacie w ogóle co piszecie w listach do mnie? Pisaliście to cztery lata temu i co są warte te słowa, a następnie może się okazać, że ci którzy pisali ten list już ich nie ma w Komitecie Oddziału, a aktualny skład komitetu nie zna sprawy i to jest przykład funkcjonowania organizacji Bożej, czy organizacji ludzkiej nazywanej „Bożą” tylko dla podniesienia jej rangi w oczach naiwnych, łatwowiernych jej członków. Oczekuję odesłania nie tylko wszystkich listów ale też odesłania pełnej dokumentacji dotyczącej mojej osoby – oryginałów wszystkich dokumentów mówiących o moich danych osobowych – póki nie spełniony został art 32 ust 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych, o pełnym przedstawieniu jakie dane posiada Związek i nie znana jest mi osoba fizyczna z imienia i nazwiska, która administruje moimi danymi osobowymi. Następnie musi być spełniony zapis z dyspozycji art 27 ust 2 pkt 1, ustawy o ochronie danych osobowych, jeśli chodzi o usunięcie moich danych osobowych, na których przetwarzanie nigdy pisemnie nie wyrażałam zgody i nie jest możliwe przetwarzanie ich pod żadnym pozorem. Co do ich ochrony, że ich przetwarzanie nie spełnia, żadnych warunków zgodnie z powyższą ustawą. Gdybyście analizowali zgodnie z rzeczywistością potwierdzilibyście moje stanowisko, nie wiadomo kto i kiedy ma do nich dostęp i kto jest za to odpowiedzialny. Natomiast sama zgodnie z powyższymi i tylko niektórymi cytatami z Waszych listów absolutnie, nie mam do Was żadnego zaufania.

W kolejnym liście z dnia 12 czerwca 2015 roku napisaliście:

Kilka lat później postarałaś się odbudować swoje relacje z Jehową oraz zborem przekazując starszym informację, że żałujesz swojego postępowania i pragniesz powrócić do zboru”.

Zastanówcie się co piszecie. Jak można mając więź z Bogiem, odbudować ją w organizacji kierowanej przez ludzi i narzucającym innym swoją wolę, a tak czynią starsi? Przecież to nie ja Was przepraszałam, tylko Wy mnie a więc o czym piszecie zastanówcie się. Czy macie jeszcze zdrowy rozsądek i duchowe rozeznanie? Czy już całkowicie się pogubiliście lub inaczej nie potraficie, bo Bóg to niestety dla Was tylko szyld, a pod tym szyldem można czynić krzywdy braciom, potem przepraszać i oczekiwać od nich skruchy? Czy to droga do schizofrenii, czy jest już w pełnym stadium? Nie sposób tego przyjąć. Więc nie ma się czemu dziwić, że jest tylu chorych psychicznie świadków Jehowy, są samobójstwa i próby samobójcze. A zatem doceniam czas poświęcony na ostatni list, ale nie spełnił on moich oczekiwań, a dlaczego to powyżej wyjaśniłam.

Na zakończenie powiem, że to już koniec „naszej współpracy” i nie chce już nic od Was, poza tym, o czym pisałam we wniosku z dnia 27.09.2017r i proszę potraktować poważnie ostrzeżenie, że nagranie z mojej wizyty z moim pełnomocnikiem i kuzynką która była świadkiem przed Waszym Biurem Oddziału, nie zostało opublikowane publicznie zgodnie z zapowiedzią, jak mówiliśmy sporządzając je. Jeśli jednak nie będą realizowane moje zgodne z obowiązującymi przepisami oczekiwania i nadal będę lekceważona, to ten list i nagranie z mojej wizyty z dnia 27.09.2017r., przed siedzibą Związku będą opublikowane. Wybór należy do Was.

 

*Oświadczenie z 20 grudnia 2016 roku wysłane do ogólnoświatowego biura głównego  w USA, o tym, że Danuta Kubik nie chce już być członkiem organizacji Świadków Jehowy

Tu jest publikacja listu w internecie:

https://youtu.be/W2lftMPrk_4?t=1783

Uncategorized

Wyrok – nadużycia seksualne u Świadków Jehowy

Za zgodą Andrzeja publikuje bulwersującą treść zamieszczoną na jego blogu dotyczącą  nadużyć na dzieciach u świadków Jehowy.

https://jedrusiowy.wordpress.com/2014/11/20/wyrok-naduzycia-seksualne-u-swiadkow-jehowy/

Prawnik Irwin Zalkin (z lewej) i Jose Lopez wypowiadają się w mediach o 13,5 milionów dolarów odszkodowania w wyroku, wobec organu kościoła Świadków Jehowy. Lopez był chłopcem, gdy przywódca kościoła go molestował w San Diego. Wyrok z 31 października 2014r.

SAN DIEGO – sędzia uznał, że organ kościoła Świadków Jehowy jest odpowiedzialny za lata wykorzystywania seksualnego przez lokalnego lidera kościoła i nie chronił dzieci przed niebezpieczeństwem molestowania, wyrok prawdopodobnie odbije się echem w całym kraju, jak twierdzą ofiary z innych zborów wniosą podobne sprawy do sądu.

Hierarchiczny organizm Kościoła, Towarzystwo Strażnica Biblijne i Traktatowe z Nowego Jorku, będzie musiało zapłacić Jose Lopezowi 13.500.000 dolarów odszkodowania za nadużycia, jakich doznał w 1986 roku w wieku 7 lat w ramach hiszpańskiego zboru Kościoła w Linda Vista.

Sześciu innych mężczyzn i jedna kobieta powiedzieli, że również były molestowane przez tego samego człowieka, przywódcy kościoła Gonzalo Camposa (…)

Mario Moreno, zastępca głównego radcy prawnego Strażnicy, zaprzeczył w oświadczeniu zarzutom tuszowania: „Świadkowie Jehowy brzydzą wykorzystywania dzieci i starają się chronić dzieci przed takimi aktami. Decyzja sędziego w procesie jest drastycznym akcją dla każdego sędziego z uwagi na okoliczności sprawy. Będziemy starali się o pełny przegląd tej sprawie w postępowaniu odwoławczym. ”

(…)

Temat nadużyć seksualnych i tuszowania nadużyć przez Kościół w sprawach pojawił stąd w Wielkiej Brytanii. W 2012 roku sąd w Alameda County zasądził 21.000.000 dolarów w wyroku w podobnej sprawie nadużyć przeciwko 9-letniej dziewczynce. Kwota ta została później zmniejszona do 8 milionów dolarów. Dwadzieścia innych procesów sądowych toczy się w Kalifornii, Ohio, Nowym Meksyku, w stanie Connecticut i Vermont, w San Diego wniesionych przez Kancelarię Zalkin. Sześć osób dorosłych jako poszkodowanych złożyło w październiku pozew twierdząc, że byli molestowani w North Texas przez starszych zboru w 1990 roku.

Pojawiające się zarzuty były w stosunku do Kościoła katolickiego oskarżające duchowieństwo o molestowanie seksualne są z co najmniej jednym zasadniczym wyjątkiem: (…) ” … ale na pewnym poziomie stwierdzili, że popełnili te błędy, że był to problem „, powiedział prawnik Lopeza Irwin Zalkin, którego firma wynegocjowała więcej niż 200 milionów dolarów odszkodowań w przypadkach katolickich nadużyć. „Przynajmniej powiedzieli” mea culpa „.

Świadkowie Jehowy tak nie postępują – powiedział.

„Ci ludzie zaprzeczają i zaprzeczają, że są w tym zadziorni, aroganccy, traktują ofiary jak przeciwników,” powiedział. Zalkin „Nie jest to organizacja, która jest gotowa pogodzić się z rzeczywistością w tym co się stało.”

Zgodnie z polityką Kościoła w czasie, musi być dwóch świadków lub wyznanie sprawcy aby kościół mógł działać w sprawie roszczenia. W większości przypadków, członkowie twierdzą, kościół nie karał sprawców, pozwolił im mieć kontakt z dziećmi i nigdy nie ostrzegał zgromadzenia.

Lopez, teraz 36, uczestniczył w Sali Królestwa w Linda Vista z matką jako dziecko. Ponieważ jego ojciec i ojczym nie byli częścią kościoła, starsi zasugerowali aby mężczyzna lider Campos, był nauczycielem Biblii dla 7-letniego chłopca. Do tego czasu, zgodnie z dowodami ujawnionymi tym w przypadku starsi kościoła wiedzieli, że Campos był pedofilem i że molestował chłopca już w 1982 roku, ale zdecydowali się nic z tym zrobić. W swoim oświadczeniu, Strażnica poddaje w wątpliwość, że Campos nie ponosił w tym czasie odpowiedzialności w ramach zgromadzenia.

Campos spędził miesiące uwodząc Lopeza – dotykając go na nogi, przytulając go i budował zaufanie – przed wniesieniem go do domu w La Jolla i atakując go, powiedział prawnik Lopeza. Chłopiec powiedział o tym matce, która natychmiast skontaktowała się z przywódcami kościelnymi. Ale oni powiedzieli matce Lopeza aby zaufała, że oni zadbają o załatwienie sprawy i nie zgłaszała do organów ścigania. Postanowiła opuścić kościół.

Zgodnie z dowodami w sprawie, komitet sądowniczy kościoła w sprawie zarzutów stwierdził, że Campos okazał skruchę. To monitorowanie jego zachowania trwało przez okres dziewięciu miesięcy, ale nie został wyrzucony z kościoła.

W rzeczywistości Campos dalej rozwijał w szeregach Kościoła, nadal uczył dzieci na studiach biblijnych i ostatecznie został starszym w 1993. W pewnym momencie opuścił zgromadzenie Linda Vista i przeniósł się do La Jolla. Został ostatecznie wyrzucony z kościoła w 1995 roku, po tym jak pojawiły się kolejne ofiary, ale został przywrócony w 2000 roku, jak wynika z akt sądowych.

W czasie procesu, Campos później przyznał się do nadużyć w stosunku do co najmniej ośmiorga dzieci między 1982 a 1995 – nadużycia, które obejmowały sodomię i seks oralny.

Zalkin powiedział Campos uważa, że obecnie mieszka w Meksyku, gdzie uciekł po około 2010 r., po zgłoszeniu jego przypadku policji w San Diego.

W swoim wyroku w San Diego Sędzia Joan Lewis nazywał bezczynność i tuszowanie Strażnicy jako „naganne i lekkomyślne”.

„Jest to organizacja zakorzeniona w zatajaniu,” Zalkin powiedział na konferencji prasowej w swoim biurze.. „Jest to ukrywanie i zaprzeczanie.”

Strażnicy nie wolno było przedstawiać nic na obronę podczas procesu sześć dni, ponieważ sędzia orzekł organ zarządzający wielokrotnie ignorował sądowe zlecenia i tworzył dokumenty w tej sprawie.

Sąd Najwyższy, zarówno stanowy jak i sąd apelacyjny utrzymał w mocy orzeczenia sędziego Lewisa nakazy sądowe, które są wobec Strażnicy prawomocne

Prawnik Lopeza nadal przedstawiał na rozprawie dowody, a sędzia stwierdził, że udowodnił winę. Wydał wyrok zaoczny na10,5 miliona dolarów na odszkodowania za straty moralne i 3 miliony dolarów odszkodowania za pozostałe.

Urzędnik Strażnicy powiedział, że sędzia niesłusznie zakazał im obrony w trakcie postępowania i powiedział, że będzie to interesujące.

Na piątkowej konferencji prasowej, nazywał Lopeza za molestowanie „tchórzem” skoro uciekł do Meksyku.

„Chcę, żeby był za kratkami, tam gdzie mu się należy,” powiedział Lopez..

„Nie życzę tego nikomu. To było straszne, co się ze mną stało. To się nigdy nie skończy. To zmienia życie. ”