Blog

Uncategorized

Ostatni mój list do Komitetu Oddziału Świadków Jehowy w Polsce

    Po wizycie Danuty Kubik ze swoim pełnomocnikiem i kuzynką nie będącą świadkiem Jehowy, napisała ona swój ostatni list do Komitetu Oddziału Świadków Jehowy w Polsce. W tym liście jasno przedstawiła swoje oczekiwania. Nie zostały one uwzględnione przez kierujących Związkiem w Polsce. Więc nie pozostało nić innego zrobić jak opublikować nagranie jak wyglądała jej wizyta  w Nadarzynie. Nagranie zostało wykonane za wiedzą z odpowiedzialnych z Komitetu Oddziału, choć bez ich zgody ale tej nie można było się spodziewać. Kto nie ma nic do ukrycia nie obawia się nagrań i publikacji bo ma czyste sumienie, wie, że postępuje uczciwie i sprawiedliwie. Teść tego listu z dnia 9 listopada 2017r. nie występuje w filmie opublikowanym przez kanał Detektor Prawdy, a wyjaśnia ona dlaczego została dokonana publikacja nagrania z wizyty w Nadarzynie. Nie było wykonane w tym celu aby je publikować. Dla jasności sytuacji publikacja listu w pełnej treści z zaznaczonym na końcu listu w innym kolorze treścią wyjaśniającą dlaczego film z wizyty został opublikowany. Jakość nagrania nie jest dobra, bo członkowie  komitetu Oddziału wiedząc, że są nagrywani mówili celowo za cicho.  Oto poniżej ten list: 

Danuta Kubik

                                                                                                                                                                  Głogów, dnia 9.11.2017r

                                                                                                                                                          Komitet Oddziału Związek Wyznania

                                                                                                                                                          Świadkowie Jehowy w Polsce

                                                                                                                                                          ul. Warszawska 14

                                                                                                                                                          05-830 Nadarzyn

  Dziękuję za przesłany list i zawarte tam informacje. Jednocześnie oświadczam, że oczekuję odpowiedzi na pytanie skąd została przez Was powzięta informacja, że miałam okazać skruchę, mimo braku prośby o ponowne przyjęcie i dlatego też zostało przedstawione przed zborem, że „….. nigdy nie przestała być świadkiem Jehowy”- oświadczył Adam M.. Skąd taki wniosek?

Powiem Wam jaki jest mój wniosek o faktycznej sytuacji panującej w organizacji której częścią są Świadkowie Jehowy w Polsce. Nikt z Was nie wie i nie rozumie na czym polega stanie się i pozostawanie świadkiem Jehowy ani też osoby nad którymi sprawujecie nadzór a więc starsi i poszczególni członkowie zboru. Nigdy nie potrafiliście się wczuć i zrozumieć moją sytuację, nigdy nie udzieliliście mi żadnej pomocy …. Biada tym którzy dobre nazywają złe, a złe jest dobre”-Izajasza 5:20. Nie widzę żadnego związku Waszego z Bogiem, zapewniam nie macie z nim jakiegokolwiek związku, to co czynicie jest całkowitym zaprzeczeniem jego stosunku do człowieka i ja nie chce być członkiem takiej organizacji i nigdy do niej nie wrócę, zatem nie ma jakiejkolwiek potrzeby rozpatrywania mego oświadczenia (*patrz na dole) z dnia 20 grudnia 2016r., po prostu macie je przyjąć do wiadomości.

Skąd ten mój wniosek?

Pisane do mnie listy zawierają bardzo różne i odmienne oceny, wnioski a także wzajemnie się wykluczające oraz nie potwierdzone faktami.

Oto przykłady:

W piśmie z dnia 10 września 2014r. do Sądu Okręgowego w Legnicy – sygn akt IC 16/14 pisaliście:

Zgodnie z art 80 Statutu: „celem postępowań, o których mowa w art 76 pkt 2-5, jest udzielenie danej osobie pomocy duchowej, aby pojednała się z Bogiem przez skruchę, wyznanie grzechów oraz zmianę postępowania”. Do sądu tak można pisać i następnie spodziewać się, że przyjmie taki punkt widzenia jako zasadny, bo sędzia się nie zna na Waszych procedurach.

Przekonałam się o tym jak pisałam w piśmie do Was z 27 grudnia 2010r., że to Wy potrzebujecie pomocy i zupełnie nie radzicie sobie z problemami członków organizacji. Jakiej zatem możecie udzielać pomocy, skoro nie potraficie zupełnie ustalić, ani jaki jest problem ani też jakie jest jego źródło. Jak nie rozumiecie to po prostu wykluczacie proszącego o pomoc i do Sądu piszecie kłamliwie jak wyżej zacytowałam, a później się dziwicie o co chodzi piszącemu i zachęcacie do nie wracania do przeszłości. Jednak cała Biblia to opis głównie przeszłości.

Sprzeczne jest to co pisaliście do Sądu z listem do mnie z dnia 29 grudnia 2008r. Cytuję: nasz list z 2003 roku sprawił, że starsi tworzący komitet sądowniczy przychylili się do naszych sugestii o przyłączenie Ciebie do społeczności. Uwzględniono wówczas Twój stan emocjonalny i to, że niosąc pomoc Twojej rodzinie starsi z Głogowa być może mogli popełnić błędy”

Więc czy popełnili błędy i jakie, czy też nie? Skoro wg Was sprawa podobno była dokładnie zbadana winniście to wiedzieć. To w konsekwencji powoduje, że nie jesteście z Boga i nie jesteście częścią żadnej organizacji Bożej skoro tego nie wiecie, tylko robicie co Wam się żywnie podoba, nie licząc się z nikim i z niczym.

Dalej piszecie w liście do mnie z dnia 29 kwietnia 2010r:

Pragniemy Cię serdecznie przeprosić za wszystkie przykrości i ból, który sprawiły działania podjęte wobec Ciebie w przeszłości” Do Sądu piszecie 4 lata później o wykluczeniu jako formie udzielonej pomocy, a wcześniej przepraszacie za udzielenie pomocy. Za faktycznie udzieloną pomoc, otrzymuje się od innych podziękowania i się nie przeprasza za pomoc, bo inni są wdzięczni i nie ma potrzeby ich przepraszać. Mieniąc się mądrymi i posiadającymi jakieś rzekomo kwalifikacje duchowe, postępujecie głupio i nie rozsądnie, zaprzeczając sobie.

W kolejnym liście z dnia 14 lipca 2010r. pisaliście: Nie ulega wątpliwości, że nadal czujesz się skrzywdzona i niezrozumiana … Jednak uważamy, że przyjazd do Głogowa i osobiste zaangażowanie się w wyjaśnienie spraw, które zdarzyły się kilka lat temu, a stały się przyczyną Twoich problemów, nie jest dobrym rozwiązaniem. Spowodowałoby to tylko niepotrzebne rozdrapywanie ran.” Cały czas raniliście i tworzyliście rany a później z wielkiej życzliwości mówicie, że nie chcecie ich rozdrapywać. Zastanówcie się co piszecie, czy to głupota, czy podłość, czy brak rozeznania. Po co Wam to wszystko aby tworzyć problemy a nie rozwiązywać je? Czy rozumiecie o czym piszę?

W liście z dnia 1 grudnia 2010r. napisaliście: Przykro nam, ale musimy Ci niestety oznajmić, że w sprawie, którą szeroko opisywałaś w różnej korespondencji, nie jesteśmy już w stanie NIC więcej dla Ciebie zrobić” Czyli nie zrobiliście nic z tego co należało zrobić i nie powiedzieliście prawie 7 lat temu, że nie zrobicie nic. 7 lat aż było Wam potrzeba aby to szczerze przyznać. To oświadczam, że już nie chcę problemów tworzonych przez starszych na których „wkładacie ręce”,: mam dosyć … waszych ofiar … przestańcie już przynosić bezwartościowe ofiary… zwoływanie zgromadzeń … zmęczyłam się … przestańcie wyrządzać zło… uczcie się czynić dobro i szukajcie sprawiedliwości, przywołajcie do porządku ciemięzcę” Izajasza 1:11-17. Wstyd mi, że byłam członkiem takiej organizacji i nie chcę zdecydowanie być jej członkiem, a tylko z pozoru nazywanej Bożą.

W następnym liście pisaliście z dnia 10 lipca 2013r.: Jednocześnie pragniemy poinformować, że w ciągu ostatnich lat przesłałaś do siedziby Związku szereg listów. Możemy je odesłać na wskazany przez Ciebie adres”. Czy czytacie w ogóle co piszecie w listach do mnie? Pisaliście to cztery lata temu i co są warte te słowa, a następnie może się okazać, że ci którzy pisali ten list już ich nie ma w Komitecie Oddziału, a aktualny skład komitetu nie zna sprawy i to jest przykład funkcjonowania organizacji Bożej, czy organizacji ludzkiej nazywanej „Bożą” tylko dla podniesienia jej rangi w oczach naiwnych, łatwowiernych jej członków. Oczekuję odesłania nie tylko wszystkich listów ale też odesłania pełnej dokumentacji dotyczącej mojej osoby – oryginałów wszystkich dokumentów mówiących o moich danych osobowych – póki nie spełniony został art 32 ust 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych, o pełnym przedstawieniu jakie dane posiada Związek i nie znana jest mi osoba fizyczna z imienia i nazwiska, która administruje moimi danymi osobowymi. Następnie musi być spełniony zapis z dyspozycji art 27 ust 2 pkt 1, ustawy o ochronie danych osobowych, jeśli chodzi o usunięcie moich danych osobowych, na których przetwarzanie nigdy pisemnie nie wyrażałam zgody i nie jest możliwe przetwarzanie ich pod żadnym pozorem. Co do ich ochrony, że ich przetwarzanie nie spełnia, żadnych warunków zgodnie z powyższą ustawą. Gdybyście analizowali zgodnie z rzeczywistością potwierdzilibyście moje stanowisko, nie wiadomo kto i kiedy ma do nich dostęp i kto jest za to odpowiedzialny. Natomiast sama zgodnie z powyższymi i tylko niektórymi cytatami z Waszych listów absolutnie, nie mam do Was żadnego zaufania.

W kolejnym liście z dnia 12 czerwca 2015 roku napisaliście:

Kilka lat później postarałaś się odbudować swoje relacje z Jehową oraz zborem przekazując starszym informację, że żałujesz swojego postępowania i pragniesz powrócić do zboru”.

Zastanówcie się co piszecie. Jak można mając więź z Bogiem, odbudować ją w organizacji kierowanej przez ludzi i narzucającym innym swoją wolę, a tak czynią starsi? Przecież to nie ja Was przepraszałam, tylko Wy mnie a więc o czym piszecie zastanówcie się. Czy macie jeszcze zdrowy rozsądek i duchowe rozeznanie? Czy już całkowicie się pogubiliście lub inaczej nie potraficie, bo Bóg to niestety dla Was tylko szyld, a pod tym szyldem można czynić krzywdy braciom, potem przepraszać i oczekiwać od nich skruchy? Czy to droga do schizofrenii, czy jest już w pełnym stadium? Nie sposób tego przyjąć. Więc nie ma się czemu dziwić, że jest tylu chorych psychicznie świadków Jehowy, są samobójstwa i próby samobójcze. A zatem doceniam czas poświęcony na ostatni list, ale nie spełnił on moich oczekiwań, a dlaczego to powyżej wyjaśniłam.

Na zakończenie powiem, że to już koniec „naszej współpracy” i nie chce już nic od Was, poza tym, o czym pisałam we wniosku z dnia 27.09.2017r i proszę potraktować poważnie ostrzeżenie, że nagranie z mojej wizyty z moim pełnomocnikiem i kuzynką która była świadkiem przed Waszym Biurem Oddziału, nie zostało opublikowane publicznie zgodnie z zapowiedzią, jak mówiliśmy sporządzając je. Jeśli jednak nie będą realizowane moje zgodne z obowiązującymi przepisami oczekiwania i nadal będę lekceważona, to ten list i nagranie z mojej wizyty z dnia 27.09.2017r., przed siedzibą Związku będą opublikowane. Wybór należy do Was.

 

*Oświadczenie z 20 grudnia 2016 roku wysłane do ogólnoświatowego biura głównego  w USA, o tym, że Danuta Kubik nie chce już być członkiem organizacji Świadków Jehowy

Tu jest publikacja listu w internecie:

https://youtu.be/W2lftMPrk_4?t=1783

Uncategorized

Wyrok – nadużycia seksualne u Świadków Jehowy

Za zgodą Andrzeja publikuje bulwersującą treść zamieszczoną na jego blogu dotyczącą  nadużyć na dzieciach u świadków Jehowy.

https://jedrusiowy.wordpress.com/2014/11/20/wyrok-naduzycia-seksualne-u-swiadkow-jehowy/

Prawnik Irwin Zalkin (z lewej) i Jose Lopez wypowiadają się w mediach o 13,5 milionów dolarów odszkodowania w wyroku, wobec organu kościoła Świadków Jehowy. Lopez był chłopcem, gdy przywódca kościoła go molestował w San Diego. Wyrok z 31 października 2014r.

SAN DIEGO – sędzia uznał, że organ kościoła Świadków Jehowy jest odpowiedzialny za lata wykorzystywania seksualnego przez lokalnego lidera kościoła i nie chronił dzieci przed niebezpieczeństwem molestowania, wyrok prawdopodobnie odbije się echem w całym kraju, jak twierdzą ofiary z innych zborów wniosą podobne sprawy do sądu.

Hierarchiczny organizm Kościoła, Towarzystwo Strażnica Biblijne i Traktatowe z Nowego Jorku, będzie musiało zapłacić Jose Lopezowi 13.500.000 dolarów odszkodowania za nadużycia, jakich doznał w 1986 roku w wieku 7 lat w ramach hiszpańskiego zboru Kościoła w Linda Vista.

Sześciu innych mężczyzn i jedna kobieta powiedzieli, że również były molestowane przez tego samego człowieka, przywódcy kościoła Gonzalo Camposa (…)

Mario Moreno, zastępca głównego radcy prawnego Strażnicy, zaprzeczył w oświadczeniu zarzutom tuszowania: „Świadkowie Jehowy brzydzą wykorzystywania dzieci i starają się chronić dzieci przed takimi aktami. Decyzja sędziego w procesie jest drastycznym akcją dla każdego sędziego z uwagi na okoliczności sprawy. Będziemy starali się o pełny przegląd tej sprawie w postępowaniu odwoławczym. ”

(…)

Temat nadużyć seksualnych i tuszowania nadużyć przez Kościół w sprawach pojawił stąd w Wielkiej Brytanii. W 2012 roku sąd w Alameda County zasądził 21.000.000 dolarów w wyroku w podobnej sprawie nadużyć przeciwko 9-letniej dziewczynce. Kwota ta została później zmniejszona do 8 milionów dolarów. Dwadzieścia innych procesów sądowych toczy się w Kalifornii, Ohio, Nowym Meksyku, w stanie Connecticut i Vermont, w San Diego wniesionych przez Kancelarię Zalkin. Sześć osób dorosłych jako poszkodowanych złożyło w październiku pozew twierdząc, że byli molestowani w North Texas przez starszych zboru w 1990 roku.

Pojawiające się zarzuty były w stosunku do Kościoła katolickiego oskarżające duchowieństwo o molestowanie seksualne są z co najmniej jednym zasadniczym wyjątkiem: (…) ” … ale na pewnym poziomie stwierdzili, że popełnili te błędy, że był to problem „, powiedział prawnik Lopeza Irwin Zalkin, którego firma wynegocjowała więcej niż 200 milionów dolarów odszkodowań w przypadkach katolickich nadużyć. „Przynajmniej powiedzieli” mea culpa „.

Świadkowie Jehowy tak nie postępują – powiedział.

„Ci ludzie zaprzeczają i zaprzeczają, że są w tym zadziorni, aroganccy, traktują ofiary jak przeciwników,” powiedział. Zalkin „Nie jest to organizacja, która jest gotowa pogodzić się z rzeczywistością w tym co się stało.”

Zgodnie z polityką Kościoła w czasie, musi być dwóch świadków lub wyznanie sprawcy aby kościół mógł działać w sprawie roszczenia. W większości przypadków, członkowie twierdzą, kościół nie karał sprawców, pozwolił im mieć kontakt z dziećmi i nigdy nie ostrzegał zgromadzenia.

Lopez, teraz 36, uczestniczył w Sali Królestwa w Linda Vista z matką jako dziecko. Ponieważ jego ojciec i ojczym nie byli częścią kościoła, starsi zasugerowali aby mężczyzna lider Campos, był nauczycielem Biblii dla 7-letniego chłopca. Do tego czasu, zgodnie z dowodami ujawnionymi tym w przypadku starsi kościoła wiedzieli, że Campos był pedofilem i że molestował chłopca już w 1982 roku, ale zdecydowali się nic z tym zrobić. W swoim oświadczeniu, Strażnica poddaje w wątpliwość, że Campos nie ponosił w tym czasie odpowiedzialności w ramach zgromadzenia.

Campos spędził miesiące uwodząc Lopeza – dotykając go na nogi, przytulając go i budował zaufanie – przed wniesieniem go do domu w La Jolla i atakując go, powiedział prawnik Lopeza. Chłopiec powiedział o tym matce, która natychmiast skontaktowała się z przywódcami kościelnymi. Ale oni powiedzieli matce Lopeza aby zaufała, że oni zadbają o załatwienie sprawy i nie zgłaszała do organów ścigania. Postanowiła opuścić kościół.

Zgodnie z dowodami w sprawie, komitet sądowniczy kościoła w sprawie zarzutów stwierdził, że Campos okazał skruchę. To monitorowanie jego zachowania trwało przez okres dziewięciu miesięcy, ale nie został wyrzucony z kościoła.

W rzeczywistości Campos dalej rozwijał w szeregach Kościoła, nadal uczył dzieci na studiach biblijnych i ostatecznie został starszym w 1993. W pewnym momencie opuścił zgromadzenie Linda Vista i przeniósł się do La Jolla. Został ostatecznie wyrzucony z kościoła w 1995 roku, po tym jak pojawiły się kolejne ofiary, ale został przywrócony w 2000 roku, jak wynika z akt sądowych.

W czasie procesu, Campos później przyznał się do nadużyć w stosunku do co najmniej ośmiorga dzieci między 1982 a 1995 – nadużycia, które obejmowały sodomię i seks oralny.

Zalkin powiedział Campos uważa, że obecnie mieszka w Meksyku, gdzie uciekł po około 2010 r., po zgłoszeniu jego przypadku policji w San Diego.

W swoim wyroku w San Diego Sędzia Joan Lewis nazywał bezczynność i tuszowanie Strażnicy jako „naganne i lekkomyślne”.

„Jest to organizacja zakorzeniona w zatajaniu,” Zalkin powiedział na konferencji prasowej w swoim biurze.. „Jest to ukrywanie i zaprzeczanie.”

Strażnicy nie wolno było przedstawiać nic na obronę podczas procesu sześć dni, ponieważ sędzia orzekł organ zarządzający wielokrotnie ignorował sądowe zlecenia i tworzył dokumenty w tej sprawie.

Sąd Najwyższy, zarówno stanowy jak i sąd apelacyjny utrzymał w mocy orzeczenia sędziego Lewisa nakazy sądowe, które są wobec Strażnicy prawomocne

Prawnik Lopeza nadal przedstawiał na rozprawie dowody, a sędzia stwierdził, że udowodnił winę. Wydał wyrok zaoczny na10,5 miliona dolarów na odszkodowania za straty moralne i 3 miliony dolarów odszkodowania za pozostałe.

Urzędnik Strażnicy powiedział, że sędzia niesłusznie zakazał im obrony w trakcie postępowania i powiedział, że będzie to interesujące.

Na piątkowej konferencji prasowej, nazywał Lopeza za molestowanie „tchórzem” skoro uciekł do Meksyku.

„Chcę, żeby był za kratkami, tam gdzie mu się należy,” powiedział Lopez..

„Nie życzę tego nikomu. To było straszne, co się ze mną stało. To się nigdy nie skończy. To zmienia życie. ”

Uncategorized

Obiektywizm u świadków Jehowy i byłych świadków Jehowy

via Obiektywizm u świadków Jehowy i byłych świadków Jehowy

Za zgodą Andrzeja umieszczam godną polecenia treść z jego bloga.

Dziś o obiektywizmie kilka zdań z przykładami jego braku.

   Pisze o obiektywizmie dlatego, że jak się czyta w internecie o ocenach podejmowanych przez innych działaniach w sprawie choćby patologii w organizacji świadków Jehowy i komentarzach padających na temat działań podejmowanych przez innych aby ją przerwać. Niestety ale widać brak obiektywizmu u tych którzy piszą komentarze. Każdy ma prawo do wyrażania swego zdania, opinii ale kiedy padają mocne słowa w postaci ośmieszania czyichś działań, „zapowiedzi proroczych” o jego negatywnych konsekwencjach dla osoby jej podejmującej. Czy nie warto jeśli nie wykazać uznania dla kogoś, za coś czego on nie czyni, bo go nie stać na to lub nie chce z jakichś powodów i ma prawo je mieć. A jeśli już nie chce tak czynić to po prostu się nie wypowiadać i stwierdzać nie wiem do końca o co chodzi i nie czuje się do tego uprawniony. Sami oceńcie czy czy to nie jest słuszne? Albo inaczej zapoznać się dogłębnie z tematem z własnej inicjatywy i we własnym zakresie i nie oczekując być może od takiej osoby ujawniania publicznie szerokiej dokumentacji w sprawie aby on mógł to ocenić. Moim zdaniem często pierwszą przyjętą oceną jest doszukiwanie dlaczego podjęła takie a nie inne działania, bo być może jest konfliktowa, czepialska i wszystko jej zawsze się nie podoba i nie da się jej dogodzić. Wówczas szuka się w informacjach o jej sprawie tylko tego co mogłoby podważyć jej intencje i pokazać, że czyni coś co jest głupie i nie ma sensu. Wówczas jeśli się okaże, że się myli i niesłusznie posądza, nie przeprasza a milczy. Czy to jest mądre? Skąd się to bierze?

Brak stronniczości i uprzedzeń; obiektywizm. Człowiek bezstronny nie pozwala, by na jego osąd lub postępowanie wpływała czyjaś pozycja, elokwencja, zamożność bądź łapówka, nie daje się też zaślepić sentymentom, gdy ma do czynienia z ludźmi ubogimi czy w inny sposób pokrzywdzonymi przez los. Wszystkich traktuje uczciwie i sprawiedliwie, stosownie do ich uczynków i potrzeb.

-Wnikliwe poznawanie Pism tm I hasło „Bezstronność”

Na skutek zniechęcenia można zatracić obiektywizm. Łatwo wtedy wyolbrzymiać własne problemy i zacząć się nad sobą rozczulać. Ten i ów może nawet pytać Boga z wyrzutem: „Dlaczego pozwalasz, żeby mnie to spotykało?” Gdyby takie negatywne nastawienie zakorzeniło się w czyimś sercu, mogłoby pozbawić tę osobę radości i pewności siebie. Sługa Boży mógłby się tak zniechęcić, że przestałby toczyć „szlachetną walkę o wiarę. w15.2.2002

Niebezpieczne rozumowanie, że może istnieć przesadna uczciwość:

przesadna uczuciowość byłaby wręcz niepożądana, gdyby pod jej wpływem pomijano fakty. … w dociekaniach na ten temat musimy kierować się zdrowym rozsądkiem i zdobyć się na obiektywizm. w84/22

Jedno jest jasne: że Jehowa miłuje sprawiedliwość, ale zarazem nienawidzi bezprawia (Ps. 45:8). … Bóg zauważył nieprawość amorejskich mieszkańców Kanaanu już przeszło czterysta lat wcześniej, ale ich wtedy nie wytępił. Przejawił nadzwyczajną wielkoduszność. … gdy zbliżał się czas wykonania wyroku na Kananejczykach, Jehowa pozwolił, … by byli oszczędzeni, bo okazali wiarę w Jehowę i postanowili połączyć swój los z losem Izraela. Umacnia to nasze zaufanie do Boga. … że Jehowa nie będzie bez końca tolerował niegodziwości…..Warto się też czegoś nauczyć z tego, co spotkało dzieci Kananejczyków. Otóż nie oszczędzono ich, gdy wytracono ich zdeprawowanych rodziców. Jest to znamienna okoliczność i jeśli nie dopuścimy, by nam uczucia przysłoniły obiektywizm, możemy ze zrozumienia zastosowanej tam zasady odnieść wielką korzyść. w71/2

Czym jest obiektywizm?

Chodzi o to aby zastanawiając się nad czymkolwiek dostrzegać wszelkie okoliczności które przemawiają zarówno za jak i przeciw, czyli chodzi o neutralny stosunek do stanowisk przeciwstawnych i konieczność takiego zauważania wszystkiego co jest w danej sprawie, że mogącego przemawiać za jakąś opcją za ale też przeciw, a kierując się mądrością i sprawiedliwością wyciągnąć ostateczny wniosek. Ma on związek z bezstronnością ale obiektywizm ma jednak szerszy zakres.

Bezstronność to umiejętność prezentowania niezależnego stanowiska połączony z brakiem uprzedzenia do osób czyli niechęci lub przychylności będącej wynikiem sympatii, czyli neutralne podejście. Teraz napisze coś ryzykownego ale może to mieć miejsce i nie musi wynikać z braku bezstronności. Przychylność. Przychylność do jakiegoś stanowiska może niekoniecznie wiązać się ze stronniczością i faworyzowaniem kogokolwiek. Może wynikać ze głębokiej znajomości sedna danej sprawy, wiedzy, intencji i motywów osób uczestniczących w sporze, a także pełnej wiedzy o wszystkim co dotyczy określonej sprawy wraz z potencjalnymi skutkami dla innych. Zachowanie obiektywizmu prowadzi do wzięcia pod uwagę całokształtu, czyli wszystkiego co się składa na przedmiot czyichś zachowań podlegający ocenie.

Brak obiektywizmu prowadzi do takiej postawy osób, w której one niezwykle szybko oceniają negatywnie czyjąś zachowanie, postawę czy decyzję, kierując się niekiedy swoim doświadczeniem życiowym, a nie wiedzą o całokształcie danej sprawy i okolicznościach które mogą nawet być w niej specyficzne, precedensowe i w ich życiu nie występowały, a także nie mogły wystąpić z uwagi na brak takich pomysłów lub w najlepszym przypadku niechęci pójścia taką drogą. Nie można zatem mądrze i rozsądnie wypowiedzieć o rozwiązaniach stosowanych przez inną osobę których się nie stosowało a tym bardziej, że jeśli się je odrzuca i kwestionuje ich skuteczność nie mając ani doświadczenia w stosowaniu ani dogłębnych przemyśleń.

Jest jednak takie zjawisko występowania mimo wszystko braku obiektywizmu i to u tych którzy z racji swoich doświadczeń życiowych winni tacy nie być. Nawet jeśli brak obiektywizmu nie ujawnia się szybko, to zachowanie osoby wskazuje, że mimo braku wiedzy o wszystkim co dotyczy danej sprawy, a nawet nie dążeniu do jej zdobycia, może sygnalizować jej zdaniem uzasadnione ku temu powody, to mimo to potrafi szybko wyrażać nawet publicznie sprecyzowane zdanie o osobie lub problemie, określając je negatywnie, przez „prorocze zapowiedzi” jaki będzie rezultat jej postawy lub działania. Wyraża to lekceważeniem, kpiną, ośmieszaniem, wskazując na bezsens, nieskuteczność, irracjonalność a wręcz absurdalność jej działania, przez to co najwyżej zniechęca ją i odstręcza od aktywności, której sama nie przejawia z uzasadnionych powodów lub tylko takicj jej zdaniem i być może dlatego zajmuje taką postawę. Zawsze może być dla nie łatwiej jak nie tylko ona tak myśli. Niestety w historii ludzkości postęp jednak wynikał z tego, że ktoś chciał coś zrobić inaczej jak inni, a później po latach „krytykanci” też z tego skorzystali, a wcześniej byli przeciwni i często nigdy nic z tym pozytywnego nie uczynili za życia tej osoby. Czy takie zachowanie jest mądre?

Przykłady takich wypowiedzi wynikających ze złej woli lub braku wiedzy o stanie rzeczy:

Wypowiedź w komentarzu o wizycie Danuty Kubik w Nadarzynie:

„Jeszcze baba naiwna im wierzy,i nalega na przynależność.Wstyd”.

Danuta Kubik 1 miesiąc temu

„Joanno Okrasa. Z jakich moich wypowiedzi wywnioskowałaś, że ja im wierzę i nalegam na przynależność do nich ? To Ty powinnaś się wstydzić, że takie wnioski wyciągasz.

Odpowiedzi brak.

„Bracia nie wyrażali zgody na filmowanie wiec sad odrzuci to jako materiał dowodowy I tyle w temacie.Komedia zrobiona na zamowienie”

Danuta Kubik 1 miesiąc temu

Peter Pan. Nie masz dobrych informacji. Nie pisz jak nie wiesz. Jak masz pisać głupoty, to lepiej nie pisz nic.

Odpowiedzi brak.

Pod filmem o przekroczeniu bramy w Nadarzynie:

„Bardzo dobra spokojna postawa Świadków brawo zobaczcie i się uczcie jak rozwiązuje się problemy :)”

„Kto chce zawsze wszystkiego będzie się czepiać. Dane osobowe teraz każda instytucja ma począwszy od banku do sprzedawcy marketingowego”.

Na forum Świadkowie Jehowy w Polsce niejaki Roszada bez znajomości intencji Danuty Kubik pisze:

https://swiadkowiejehowywpolsce.org/swiadkowie-jehowy-w-mediach/ucieczka-z-niewoli-braci-swiadkow-jehowy-danuta-kubik/330/

Nie wiem czy naprawdę chcielibyście by owcaJehowy wygrała proces i stała się pełnoprawnym ŚJ,który może się zgłaszać i odpowiadać na pytania? Czy naprawdę zależy Wam exŚJ by ona znów pełniła służbę dla organizacji?Bo przecież ten proces sądowy taki ma cel.Ja zadałem wcześniej kilka pytań. Bez odpowiedzi. Kolejne: czy owcaJehowy chce być exŚJ czy ŚJ?

lub inna wypowiedź tej samej osoby:

„Odnoszę wrażenie, że ten proces to jakby miałoby być centrum działań wszystkich exŚJ. Najlepiej by każdy przyjechał na proces i tam albo protestował, albo bił brawo. Kupą mości panowie?
Tymczasem to proces o naruszenie ‚dóbr osobistych’ jednej osoby. Tak wynika z komentarza Sebastiana. Że to tak długo trwa to dopiero paradoks.Tu już się gubimy z nadmiaru informacji”.

Po filmie

Batalia prawna Danuty Kubik ze Świadkami Jehowy o prawdę i sprawiedliwość.

Jest jego milczenie.

Harnaś w tym samym wątku:

Dla sądu liczą się fakty , a fakty są takie , że Cię przeprosił w obecności świadka i padł komunikat z podium co każdy odebrał jako błąd komitetu. To swego rodzaju precedens i Twoje zwycięstwo , które jednak spłaszczyłaś , umniejszyłaś jego wydźwięk , żądając przeprosin w stylu w jaki sobie sama zaplanowałaś. Będąc w takim nurcie religijnym o wszelkich znamionach sekty , trzeba liczyć się z regulaminem jaki w niej panuje albo odrzucić przyjmując na siebie wszelkie konsekwencje decyzji.

Ty gadałaś na niego , on gadał na Ciebie , różnica między wami polega na tym , że on nie poleciał do sądu a jak się w nim znalazł to przedstawił bardziej wiarygodnych świadków.

Harnaś na forum Świadkowie Jehowy w Polsce w wątku Wektra 74:

https://swiadkowiejehowywpolsce.org/powitanie/vectra74-kilka-slow-o-mnie/30/

„Rozpoznałem w cytatach Owcy Jehowy 4 swoje wypowiedzi a i tak to nie wszystkie  krytyczne wpisy jakie zamieściłem  . Był moment , że żałowałem , co by nie mówić to już starsza pani . Dziś nie żałuję , dostrzegam u niej  nadal ten roszczeniowy stosunek do  życia , przekonanie o swojej wyjątkowości i niezmienne żywienie urazy . Szanowna Owco zamiast wciąż na nowo powracać do komentarzy , które były nie po Twojej myśli zaakceptuj fakt , że wielu z nas podziela wyrok Sądu. P.S Bardzo dobrze , że pojawił się ktoś taki jak VECTRA”.

Po linku do filmu „Batalia prawna Danuty Kubik ze Świadkami Jehowy o prawdę i sprawiedliwość” również milczy jak Roszada.

Zaznaczam, że ten post nie ma na celu krytykować innych dla samej krytyki ale ukazać na czym polega obiektywizm. Osobiście uważam, że tylko zespolone działania wszystkich byłych świadków Jehowy lub tych którzy formalnie nimi są ale widzą organizacyjne patologie i mogą pomóc w sprawie. Nie dotyczy takie działanie osób które nigdy nie były członkami tej organizacji mimo ich nieraz obszernej wiedzy. Niestety zdecydowanie nie. Więc należy podkreślić, że każdy były ex i aktualny śJ. może, a także dobrze jak to czyni wg tego jaki ma pomysł, możliwości wiedzę i chęci. Szeroka paleta takich działań w różnych zakresie może w sumie przynieść pozytywne skutki. Nie ma potrzeby się licytować. Krytykowanie dla samej krytyki jedni drugich bez jakiegokolwiek wspierania, wspieranie nawet jeśli mamy inne zdanie, natomiast pomniejszanie za wszelką cenę ich działań nic nie da. Może przynieść oczekiwany efekt wszystkim tylko wzajemne wspieranie wg tak jak potrafimy, a jeśli nie, to nie zabieranie głosu, bo to tylko przynosi wszystkim szkody i jest drogą donikąd. Proszę też pamiętać, że nikt włącznie z autorem tego posta nie ma najlepszych pomysłów, a więc takich które mogą w realizacji z całą pewnością zakończyć się pozytywnym wynikiem. Więc lepiej robić coś niż nie czynić nic, a nie tylko recenzować to co robią inni. Działanie nawet to nie najlepsze jest lepsze od nie realizowanych najlepszych pomysłów o ile by takie się pojawiły, bo nie jest to pewne. Cdn.

Uncategorized

Batalia Prawna Danuty Kubik ze Świadkami Jehowy o prawdę i sprawiedliwość

DLA OSÓB, KTÓRE SĄ ZAINTERESOWANE TYM  JAKIE SĄ PRZYCZYNY ORAZ O CO CHODZI W TEJ WALCE, JAK RÓWNIEŻ NA CZYM  POLEGA TO, ŻE MUSIAŁAM  ROZPOCZĄĆ MOJĄ BATALIĘ Z LIDERAMI W ORGANIZACJI ŚWIADKÓW JEHOWY I DLACZEGO MOJA BATALIA PRAWNA TRWA TAK DŁUGO I CO ZAMIERZAM.

Batalia prawna Danuty Kubik ze Świadkami Jehowy o prawdę i sprawiedliwość.  Nagrany przez czasopismo internetowe „BARWY BEZPRAWIA”. Redaktor Rafał Krzyształowski.

Uncategorized

Artykuł w prasie lokalnej o moich przeżyciach związanych z organizacją Świadków Jehowy

Nadal dążę do ujawnienia prawdy o swoim życiu w organizacji Świadków Jehowy. Jestem przekonana, że sprawiedliwość może się opóźniać ale nie może nie nadejść. Jedynie prawda i sprawiedliwość mogą zrodzić wolność i pokój. Na tych wartościach można budować życie godne człowieka. Poza nimi są tylko cierpienia, krzywdy, bóle psychiczne i emocjonalne, ruiny i zniszczenie. Poniżej treść artykułu który ukazał się w gazecie lokalnej.